Malaria

O malarii pisałam już kiedyś tutaj. Wszyscy niby o niej pamiętają, ale kiedy jedzie się do Afryki któryś tam już raz, to zwykle jakby zapomina się o profilaktyce. Zawsze trzeba pamiętać,  ze malaria jest chorobą śmiertelną: czy to wyjeżdża się pierwszy ,czy dziesiąty raz na misję . Niestety, nieleczona doprowadza do śmierci. Nigdy nie należy jej bagatelizować.

Od czasu do czasu ktoś z wolontariuszy naszej fundacji niestety choruje na malarię. Dobrze, że mamy świadomość , iż kiedy dopada wysoka gorączka to może to być własnie ta choroba i szybko udajemy się do lekarzy leczących choroby tropikalne. Zawsze ilekroć wyruszamy do Afryki zdajemy sobie sprawę z ryzyka.

Podczas takiego wyjazdu staram się chronić najlepiej jak umiem.

Co należy robić? Jeśli to nie jest wyjazd kilkumiesięczny najlepiej łykać profilaktycznie każdego dnia, o tej samej godzinie Malarone. Nosić długie spodnie, długie spódnice czy sukienki, a wiec ubrania zakrywające jak najwięcej ciała.O krótkich spodenkach trzeba zapomnieć mimo,że na dworze jest 36 st C . W takim ubraniu jest gorąco, jasne, ale też i mniej dostępnego  ciała dla moskitów. Dobrze jest, kiedy po godzinie 16-tej zakładamy bluzki z długim rękawem.O tej godzinie moskity zaczynają się dawać już we znaki, choć oczywiście noc czy wczesny świt są najbardziej niebezpieczne. Dobrze, kiedy ubranie nasączone jest, bądż chociaż spryskane, substancją antykomarową. Zawsze trzeba pamiętać o stosowaniu repelentów, świetnie do tego nadają się repelenty zawierające  40% i więcej DEET. Ja lubię MUGĘ,  ponieważ ma też taki swoisty zapach, który nazywam ” tropikalnymi perfumami” 🙂 i świetnie chroni przez ukąszeniami.  Niestety repelenty nie chronią przed np muchami TSE TSE i ryzyko jej ugryzienia zawsze jest.  Są specjalne ubrania o bardzo gęstym splocie bawełny, przez które nie może się przekłuć moskit, zatem  chronią również doskonale przed ukąszeniami. Lecąc w tropiki warto się w taką odzież zabezpieczyć. Trzeba też pamiętać,  że dobrze mieć kryte lekkie buty, a nawet skarpety antykomarowe 🙂  Takie buty, zwłaszcza jeśli jest się w wiosce w buszu czy w dżungli chronią nie tylko przed ukąszeniami komarów , węży, skorpionów ale i też przed ugryzieniami pcheł piaskowych i in. Dobrze jest, gdy w miejscu , w którym śpimy są siatki w oknach , a nad łóżkami moskitiery. Ja zawsze zabieram swoją moskitierę ze sobą, ponieważ  nie zawsze one są w miejscu noclegu. Mam też swoje prześcieradło  ( w sprzedaży są dostępne jedwabne lub bawełniane) nasączone substancją antykomarową, którym zazwyczaj dodatkowo się przykrywam w nocy.

 

Ryzyko ukąszenia zawsze jest i zawsze jest ryzyko zachorowania na malarię, ale stosując profilaktykę w pewnym stopniu je zmniejszamy.

Poniżej zdjęcie z mojej pierwszej misji do Ugandy. Na zdjęciu jestem razem z dr Iwoną Filipecką – okulistką, Agnieszką Lembowicz – optometrystką i misjonarzem Franciszkaninem bratem Piotrem .

DSC00788

 

Reklamy

Informacje o dermatologdlaafryki

dermatologdlaafryki@o2.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Malaria

  1. Wichrowe108 pisze:

    Czyż zima w Polsce nie jest piękna? W ogóle komarów i much nie ma 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Moskity przenoszące malarie giną w temp poniżej 10 st C.Zatem u nas w Polsce nie maja prawa być .Taki mamy klimat …😀😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s