[*]

Dotarła do nas dzisiaj smutna wiadomość
[*]
Dzisiejszej nocy, odszedł do domu Pana…. Stewe, podopieczny fundacji

Msza św. i pogrzeb w jego rodzinnej wiosce dziś po południu, dziękujemy za modlitwę. — w mieście: Nguélémendouka, Cameroon.

10628132_985778434772328_4203174344126899118_n

Reklamy

Informacje o dermatologdlaafryki

dermatologdlaafryki@o2.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „[*]

  1. goldenbrown pisze:

    Tak się w życiu dzieje, że radość i smutek przeplatają się ze sobą..
    [*]

    Polubienie

  2. bognna pisze:

    Kondolencje.
    Nie ukrywam, ze Twoja religijnosc jest dla mnie zaskoczeniem….. ..

    Polubienie

  3. Bognno- Takie chwile jak ta,gdy umiera dziecko, sprawiają,że każdy z nas zastanawia się czy zrobił dla tego dziecka wszystko, by temu zapobiec.Niestety, większość dzieci jest poważnie chora na AIDS, wzw C,B,zakażenia pasożytnicze,grużlicę i in. i nie zawsze jesteśmy w stanie je uratować 😦 Afryka rządzi się innymi prawami,a misje zakonne, to jedno z niewielu miejsc w tym zakątku Świata,które pochylają się nad najsłabszymi w społeczeństwie,w którym działają-nad osieroconymi dziećmi i wierz mi te kobiety robią bardzo dużo dla dzieci.To jedyne miejsce,gdzie dzieci zaznają spokoju,beztroski i radości a poza tym własnie TAM mają poczucie bezpieczeństwa.Mam dla tych sióstr ogromny szacunek i moja religijność lub jej brak nie ma tu większego znaczenia. 🙂
    dermatologdlaafryki@o2.pl tutaj możemy wiecej porozmawiać 🙂

    Polubienie

  4. Goldenbrown-niestety tak 😦 i dlatego nasza pomoc,dla misji w Afryce jest konieczna ,by tych smutnych chwil było jak najmniej

    Polubienie

  5. Ola pisze:

    Straszne to jest… a większości ludzi „u nas” przeszkadzają w życiu takie – za przeproszeniem – „pierdoły”…

    Polubienie

  6. Beata Gołębiowska pisze:

    Witaj Aniu .
    Mój adopcyjny synek Stewe nazywałam go Stefan też z Kamerunu odszedł prawie trzy lata tamu…bardzo bolało i nadal mi Go brakuje:(((
    Tak się składa ,że świat jest maleńki i poznałam mamę adopcyjną Stewe tego o którym napisałaś,który jest dziś kolejnym aniołkiem . Mama adopcyjna też Ania ….bardzo to przeżywa …wiedziała ,że mały choruje ,że wychudł ,,,,że potrzebny cud . Bardzo Go pokochała . Niestety nie mamy wpływu na plany Boga . Mamy na to nasze aniołki w niebie .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s